facebook

Światowid

Światowid dla...

Ważne

Zajęcia - zmiany

mały kompozytor
taniec arabski

zajęcia plastyczne
Hanny Zawadzkiej-Woźniak

Zobacz szczegóły
 
Regulamin zajęć w ODT Światowid


UWAGA! Nowy regulamin!

Więcej …
 
URBANCARD Premium

20% zniżki na wybrane usługi

Więcej …
 
OK System już jest

Więcej …
 

Kalendarz Imprez

 «   Grudzień 2022   »

PWśCPSN
   1  2  3  4
  5  6  7  8  91011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
Julianna Walker Willis Technology




Partnerzy

  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
  • Partnerzy ODT Światowid
Finał Warsztatów z Januszem Radkiem PDF Drukuj Email

Kolejne już Artystyczne Warsztaty Wokalne w Światowidzie pokazały, że nadal nie brakuje utalentowanej młodzieży, która garnie się do śpiewania. W tym roku dwudziestka warsztatowiczów (wyłoniona z czterdziestki chętnych) pracowała pod okiem aż piątki prowadzących, choć ostateczny kształt koncertu finałowego to dzieło Janusza Radka. Nad stroną emisji głosu czuwała Ada Niewolańska, interpretacją zajmowali  się Janusz Radek oraz Halina Bednarek – przy fortepianach wspomagali ich wymiennie akompaniatorzy: Piotr Rachoń oraz Damian Borowiec.

 
Stoją od lewej: Damian Borowiec, Halina Bednarek, Janusz Radek i Adrianna Niewolańska

Efekt tej wspólnej pracy usłyszeliśmy podczas piątkowego koncertu (18 lutego 2011 r. godz. 17.00) na scenie Ośrodka Działań Twórczych Światowid. Mieliśmy się także wtedy okazję przekonać, że „Janusz Radek jest piosenkarzem o głosie, który przebija ściany. Może śpiewać jak mężczyzna, może też jak kobieta. Poważnie, lirycznie, demonicznie, ironicznie, pastiszowo.” (Jota, „Gazeta Wyborcza”) – w finale bowiem prowadzący warsztaty wokalista zaprezentował się jako wykonawca recitalu „Koncert na głos i ręce”.

 Nie przeszkodziło mu to zresztą w pierwszej części wieczoru przedzierzgnąć się w postać technicznego pracownika sceny i zarazem konferansjera. W naciśniętej na czoło czapce dwoił się i troił podając kolejnym wokalistkom mikrofon, czyniąc jednocześnie z każdej z zapowiedzi mini etiudę aktorską, czym wzbudzał duży aplauz publiczności. 

Program koncertu w warstwie tekstowej zdominowały piosenki Osieckiej, Młynarskiego i Przybory co przełożyło się w dużej mierze na refleksyjny klimat wieczoru.

W liryczny nastrój wprowadził słuchaczy już pierwszy utwór „Tak jak malował pan Chagall” w wykonaniu Marii Babickiej,

a zaraz po niej romantycznie o wiosennych przeczuciach w rytmie walca („Walc przedświt”) zaśpiewała Barbara Piotrowska.

Z mocnym akcentem  bluesowym (do głosu doszły również jazzowe fascynacje  akompaniującego tutaj Piotra Rachonia) i tematem o tym, co można robić tylko z nudów („To wszystko z nudów”) zaprezentowała się Klaudia Gołębiowska,

natomiast o przykrych rozczarowaniach w związku ze znajomością z pewnym Portugalczykiem („Portugalczyk Osculati”) zaśpiewała Iga Kuśnieruk.

Refleksyjny nastrój ponownie wrócił na scenę wraz z piosenką Agnieszki Osieckiej „W szeregu”

Katarzyna Likus przekonująco wypadła w utworze o marzeniach związanych poczuciem wolności.

Bardzo lirycznie zabrzmiał również głos Zuzanny Osuchowskiej w piosence „Dyrygentka”. Ale już kolejne wokalistki przywracały temat rozterek damsko-męskich.

Aleksandra Krzyżańska w zmysłowym tangu (i z mocnym wsparciem towarzyszącego jej przy klawiszach Damiana Borowca) poprowadziła monolog, którego bohaterem był „Johny”.

Joanna Mulik przebojem Hanny Banaszak  przekonywała, że „Ja dla pana czasu nie mam”,

a Aleksandra Zawłocka (tekst ponownie Osieckiej) „Miasteczkiem Cud” zdradziła kulisy chwilowego (chyba?)  braku chęci do zamęścia.

W dalszej części koncertu Alicja Krzyżańska piosenką Seweryna Krajewskiego „Obudź serca” przypominała o tym, że życie jest cudem,

Anna Cielecka (i jej „Roztańczone nogi”) uwodziła nas klimatem przedwojennego kabaretu,

a Zofia Straczycka dość retorycznie  pytała  „Z kim Ci tak będzie źle jak ze mną”.

Zaraz potem  byliśmy świadkami  zawiłych zeznań na sali sądowej („Proszę sądu”), z którymi śpiewająco poradziła sobie Anna Kamińska.

Po kojącym i melodyjnym „Czas nas uczy pogody” w wykonaniu Aleksandry Walickiej

gorzko zabrzmiał tekst Jana Wołka w celnej interpretacji Aleksandry Krupy („Karawaniarski koń”).

Ostatnie punkty w programie występów uczestniczek warsztatów niosły także sporo wrażeń.

Z mocno zabawioną bohaterką utworu „Taxi” (łudząco podobną do Aleksandry Skoniecznej) wysiedliśmy tuż pod Moulin  Rouge.

W perypetie z życia Joe („Ej Joe” z brawurowo zagraną przez Piotra Rachonia muzyką Leszka Możdżera) wprowadziła nas Marta Milczarczyk.

 Dorota Zygadło z wdziękiem (i muzyczną klasą) rozśmieszała publiczność kulisami zabiegów chirurgii plastycznej („Ballada o chirurgii plastycznej”),

a w finale Karolina Skrzypska ujęła wszystkich swoją ciemną barwą głosu i przebojem Maryli Rodowicz „Wielka woda”. Wszystkie wokalistki Janusz Radek wywoływał ponownie na scenę zaimprowizowaną ad hoc z ich imion i nazwisk wokalizą.


Druga część wieczoru czyli recital „Koncert na głos i ręce” na pewno nie zawiódł wielbicieli talentu Janusza Radka.

Mieliśmy okazję zobaczyć z bliska jak fantastycznie ten artysta kształtuje materię sztuki (imponująca skala głosu, plastyka ruchu, przykuwające uwagę interpretacje), ale też poczuć i dać się wciągnąć w to,  z jaką maesterią panuje on nad publicznością!

 

 


 

 

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter

Zobacz koniecznie

Własnoręcznie i z polotem!

zajęcia rękodzieła artystycznego w piątek o 17.15
wejściówka 30 zł

Więcej …
 
Ze sztuką i poprzez sztukę

zapraszamy na film podsumowujący projekt

Więcej …
 
Nowe zajęcia

taniec na obcasach
zajęcia dla Pań!
zapisy i informacje 
tel: 504546926

 

 

 

 

Zaprzyjaźnione szkoły